O wiele więcej niż dramat

N. Haner nie bez przyczyny otrzymała przydomek Królowej Dramatów. Z drugiej strony w tej książce znaleźć można o wiele więcej. Mimo to dramat jest tu na pierwszym planie, czy tego się chce, czy też nie.

Relacje rodzinne

Eden i Dante, Dante i Eden. To dwójka bohaterów, których relacje z ich rodzicami bardzo się od siebie różnią. Eden pozostaje na utrzymaniu swojego ojca, ale stara się zawsze robić mu na przekór. Zawsze ma własne zdanie i mimo częstych nacisków ze strony taty nie jest ustępliwym podlotkiem. Dante, zawodowy bokser i pretendent do tytułu mistrza świata, za wszelką cenę pragnie zadowolić swojego surowego ojca. Doszło już nawet do tego, że wszedł w spreparowany związek, który miał przynieść mu większą sławę. Związek oczywiście fikcyjny, stworzony wyłącznie z myślą o zainteresowaniu mediów.

Kiedy dopada nas przeszłość

Główni bohaterowie, mimo nieświadomości, mają wspólną i niezbyt miłą przeszłość. Eden o tym wie, ale nic nie mówi, a Dante jej nie rozpoznaje i jest szczęśliwy u jej boku. Pretendent w przeszłości był trenowany przez ojca kobiety, przez co niemal nie stracił wszelkich szans na udaną karierę. Powodem tego była afera dopingowa, w którą zamieszany był jej tatko. Po zerwaniu wszelkich znajomości Dante wciąż miał szansę w brutalny świecie boksu. Eden zataja swoje pochodzenie i próbuje budować ich uczucie na wielkim kłamstwie. Czy Dante jej wybaczy, gdy dowie się prawdy?

Miłość zbudowana na kłamstwie

Ich uczucie rozkwita. Dante czuje się w jej ramionach jak nigdy dotąd. Jest spokojny, pewny siebie i zaczyna zdawać sobie sprawę, że jego życie to tylko życie pod kloszem założonym na niego przez jego ojca. Czy dla tych dwojga przyjdzie czas wielkich zmian? Czy zdołają ułożyć sobie życie z dala od przeszłości i surowości ich ojców? Czy wyrwą się w mydlanej bańki i staną wreszcie pewnie na własnych nogach? I czy prawda nie zniszczy tego wspaniałego, ale bardzo kruchego związku?

Brutalny świat boksu i wielkie dramaty bohaterów

Eden stroniła od świata kochanego przez jej ojca. Z drugiej strony w „Ring Girl” widać, że największym pragnieniem Dantego od zawsze było zdobycie upragnionego tytułu mistrza świata. Czy w brutalnym świecie sportu i boksu jest miejsce na prawdziwą miłość? Jak pogodzić niechęć głównej bohaterki do tego sportu z wielką miłością jej ukochanego? Czy brutalny świat boksu nie pozbawi ich nadziei na wspólną i udaną przyszłość?

Ring Girl opowiada trudną historię miłosną, w której wszystko może pójść nie tak, jak powinno. K. N. Haner znów pokazała swój prawdziwy kunszt budowania dramatycznych opowieści. Wrzuciła nas w wir kłamstw, które są pretekstem do pokazania prawdziwych uczuć. Tylko czy taka miłość może przetrwać?

 

„Rana” Wojciech Chmielarz

Okazuje się, że jako czytelnicy najchętniej sięgamy właśnie po kryminały. Skąd tak ogromne zainteresowanie tym gatunkiem? Z wielu powodów. Przede wszystkim wciągająca fabuła, w której niejako bezpośrednio możemy uczestniczyć, będąc jednym z najważniejszych detektywów, prowadzących śledztwo. Mając dowody i tropy chętnie sięgamy po tego typu książki, ponieważ pochłaniają bez reszty, a my możemy się w nich zupełnie zatopić. Zatem jest to pierwszy powód. Po drugie jest to najczęściej studium zła, które od zawsze fascynuje człowieka. I tym razem w tej postaci jest wspaniałym pomysłem. Czytelnicy uwielbiają czytać o makabrycznych zbrodniach i powodach, które do tego doprowadziły. Zatem mamy już kilka powodów, a jaki powoduje, że „Rana” Wojciech Chmielarz zapowiada się tak dobrze?

Fabuła na pierwszym miejscu

Stare porzekadło mówi, że czas leczy wszystkie rany. Niestety nie wszystkie. Akcja opowieści rozgrywa się, gdy dowiadujemy się, że pod kołami pociągu ginie Marysia. Jest ona jedną z uczennic prywatnej szkoły na warszawskim Mokotowie, gdzie uczęszczają tylko dzieci najbogatszych i najbardziej wpływowych. Nauczycielka dziewczynki, Elżbieta, próbuje odkryć prawdę. Rozpoczyna swoje własne śledztwo, a później sama ginie. Jej ciało ginie, a jedyne osoby, które coś mogą o tym wiedzieć są ciężkie we współpracy. Gniewomir jest niedostosowanym społecznie chłopce, który interesuje się seryjnymi mordercami, a Klementyna to nauczycielka znajdująca się na życiowym zakręcie. Ma poczucie, że praca w tym miejscu jest w końcu dla niej prawdziwym szczęściem. Nawet nie wie, jak bardzo się myli. Każdy z nich próbuje wycofać się z udziału w śledztwie. Każdy ma ku temu swoje powody, które silnie go przy pomyśle trzymają, tymczasem po prostu nie mają wyjścia. Jednak gdyby wcześniej mieli możliwość dowiedzenia się, jakie będą skutki śledztwa prawdopodobnie nigdy, by się na to nie zgodzili, a wręcz dołożyli wszelkich starań, by uniknąć w nim udziału. Podobnie zresztą jak zatrudnieni w szkole nauczyciele. Rana jest idealnym studium zła, które rozpracowuje je na czynniki pierwsze. Tym gorzej, że rozgrywa się na terenie kojarzonym z bezpieczeństwem. Powoli odkrywa mroczne tajemnice, o których nikt nie chce pamiętać. Tymczasem ich wyjawienie jest nieuniknione i służy rozwiązaniu śmiertelnej zagadki. Powieść została stworzona przez jednego z wybitniejszych przedstawicieli współczesnej literatury, który doskonale włada językiem, wspaniale tworzy wciągającą fabułę i narrację, od której nie sposób się oderwać nawet na chwilę. Po tę książkę po prostu trzeba sięgnąć. 

Prędkość ucieczki

Po kolejną książkę spod pióra Remigiusza Mroza nie trzeba było mnie specjalnie zachęcać, jednak po przeczytaniu kilku opinii na temat Prędkości ucieczki stwierdziłam, że tylko potwierdziło moją chęć przeczytania tej książki. Wcześniej przyznaję bez bicia czytałam kryminały, dlatego ciekawa byłam jak tworzył on na początkach kariery powieść historyczną. Nie jest to pierwsza powieść Remigiusza, którą przeczytałam, ale za to pierwsza, która dała mi ogromną przyjemność z czytania. Może to kwestia tego, że na przestrzeni lat pracował nad swoim warsztatem literackim.

O czym ta historia

„Prędkość ucieczki” to powieść historyczna. Plus ode mnie za wielowątkowość, zdecydowanie preferuję kiedy fabuła lektury nie jest ściśle oparta tylko i wyłącznie na jednej prostej. Wracając do rzeczy, historia ma miejsce w sierpniu roku 1930 kiedy to nieubłaganie nad Polską wisiała wojna. Głównymi bohaterami są bracia – Bronek i Staszek. Oboje w tym trudnym czasie muszą spełnić pewne zadania. Bronek – starszy z dwójki rodzeństwa, rusza na front, gdzie będzie musiał stawić czoła przeciwnikom, a Staszek musi robić wszystko, aby jego narzeczona Żydówka, którą poprosił o rękę tuż przed inwazją Niemiec, była bezpieczna.

Jaka jest książka?

Pomijam fakt, że książkę tę czytałam trzy razy dłużej niż normalnie zajmuje mi pochłonięcie książki o podobnym formacie, choć czytanie tej historii bardzo mnie wciągnęło. Akcja była dość powolna pomimo wielu wątków, które się w niej pojawiały. W „Prędkości ucieczki” przydałyby się ciekawe zwroty akcji. Nawet takie malutkie, nie wymagam od razu zaskoczenia na poziomie zbierania szczęki z podłogi. 

Potrafiłam się również wczuć w klimat tej powieści. Od samego początku, pomimo szczerych chęci i sympatii do bohaterów, nie umiałam się jednak zagłębić się w historię na tyle, żeby faktycznie ją poczuć.